Nigdy nie zapomnę tamtego poniedziałkowego poranka. Musiałem pójść na pocztę. Na poczcie roiło się od ludzi. zauważyłem jakąś porzuconą torbę. Poprosiłem o tanią przesyłkę dla mnie i wsiadłem do samochodu. Często korzystałem z takich tanich przesyłek gdyż oszczędzam pieniądze. A właściwie ta poczta świadczy usługi pod nazwą: tanie przesyłki. Kiedy wsiadłem do samochodu po kilku minutach usłyszałem potężny wybuch. Dowiedziałem się potem, że parę kroków od miejsca gdzie stałem eksplodowała bomba. Wszedłem tylko odebrać pocztę. Kiedy dotarło do mnie, że niewinni ludzie, wśród nich moi znajomi, zostali rozerwani na strzępy, przeżyłem szok. Choć minęło już ponad 20 lat od tego wydarzenia, wciąż nie mogę się po tym otrząsnąć. Czasami staje mi przed oczami obraz masakry, którą wtedy ujrzałem i uświadomiłem sobie jak bliski byłem śmierci. Nawet jeśli sami nigdy nie byliśmy świadkami takiego zamachu, zapewne nieraz słyszymy ok podobnych zdarzeniach ma świecie. Coraz więcej ludzi chcąc osiągnąć swoje cele ucieka się do przemocy w formie zamachów terrorystycznych. W 2008 roku pewien napisał, że serią ataków samobójczych przeprowadzono w przeszło trzydziestu krajach na wszystkich kontynentach. W podsumowaniu dodał, że tego rodzaju zamachów dokonuje coraz więcej organizacji, toteż rokrocznie ginie coraz więcej ludzi. wróćmy do zamachu opisanego we wstępie. Wtedy do podłożenia bomby przyznali się członkowie ugrupowania wojującego o wolność. Ale co skłania ludzi do osiągnięcia swoich celów takimi metodami. Sprawy te są bardzo złożona. Gdy je lepiej zrozumiemy, uświadomimy sobie, jakie zmiany musiałby nastąpić, żeby ludzkość została uwolniona od tego rodzaju przemocy. Co jednak może zmienić serca i umysły ludzi, którzy przywykli do okrutnych mściwych zachowań?
Podczas całego okresu panowania okresu komunistycznego byliśmy skazani w całym obozie socjalistycznym do korzystania z usług sklepów i przedsiębiorstw, które były monopolistami na naszym rynku. Ciągły brak towaru i brak z naszej strony innego wyboru sprawiał, że czuli się oni bezkarni. Praktycznie nie mieliśmy żadnych szans reklamacji musieliśmy kupować to co jest aktualnie dostępne. Dotyczyło to zarówno zakupów jak również sfery usług. O jakimkolwiek negocjowaniu cen nie mogło być żadnej mowy. Ta cała chora sytuacja uległa całkowitej zmianie po upadku muru berlińskiego. Polska została przyjęta na rynek zachodni i jednocześnie nasze granice zostały otwarte dla przedsiębiorstw zachodnich. Ekspansja zachodu na nowy ogarną rynek w błyskawicznym tempie. Zamieniła nasza rzeczywistość. Nasze sklepy zapełniły się markowymi towarami dostępnymi dla wszystkich. Najtrudniej dochodziło do zmian w dziedzinie usług, chodzi tu głównie, o takich monopolistów jak Poczta Polska. Dość długo nasz rząd nie mógł się zdobyć na decyzję o dopuszczeniu w tej sferze usług konkurencji. Monopol jednak sprawiał, że tanie przesyłki nie były dla nas dostępne, ceny dyktował usługodawca. W końcu jednak dopuszczono i na ten rodzaj usługi konkurencję. W bardzo szybkim tempie powstało masę firm, które oferowały usługi w sferze dostarczania wszelkiego rodzaju przesyłek, tanich przesyłek. My konsumenci korzystając z usług tych firm możemy czuć się usatysfakcjonowani. Mieliśmy możliwość wyboru, ważne jest to, że praktycznie wszyscy korzystamy z usług firm wysyłkowych. Wreszcie tanie przesyłki stały się rzeczywistością. Obecnie mamy możliwość wyboru, a firmy starają się wywiązywać się ze swoich obowiązków rzetelnie. I w większości przypadków tak się dzieje. Poczta Polska straciła sporo klientów.
Mieszkam w niedużej miejscowości. Jest ona bardzo malownicza,. Kiedyś miała prawa miejskie, niestety obecnie je utraciła. Lubię to miejsce świetnie się tu czuję. Dookoła przyroda, kwiaty, łąki, lasy, jeziora, przepływa nawet tędy rzeka. Kolejnym plusem jest to, że mieszka tu bardzo dużo miłych ludzi. jednak nie wszystko jest takie cudowne. Nie wiedzieć czemu do naszej miejscowości nigdy nie dociera listonosz. Nie rozumiem tego. Skoro do innych miejscowości chodzi to chyba, do nas powinien przyjść chyba nic by mu się nie stało. Niestety nie robi tego. Paczki dla nas zostawia w miejscowości, do której mamy kawałek drogi. W końcu się wkurzyłam, tzn. zdenerwowałam i postanowiłam coś z tym zrobić. Wpadłem na pomysł aby założyć własną firmę zajmującą się przesyłkami. Nie chciałem zdzierać z ludzi zbyt dużo pieniędzy dlatego w swoim biznes planie od razu zaznaczyłem, że mają to być tanie przesyłki. Przedstawiłem swój plan tanich przesyłek osobom, które trochę lepiej niż ja znają się na prowadzeniu własnej działalności gospodarczej. Byli pod dużym wrażeniem. Chcieli mi pomóc. Powiedzieli, że nawet, że mogę dostać dofinansowanie z Unii Europejskiej, gdyż Unia jest chętna dawać dotacje na takie cele. Pomogli mi zebrać potrzebne dokumenty i wystosunkować odpowiednie pismo. Trochę musiałem poczekać na odpowiedź. Ale opłacały się tanie przesyłki. W końcu zaczęły istnieć. Ludzie korzystali z moich usług. Byli bardzo zadowoleni. Moja firma miała wielu klientów. Cieszyła się dużym powodzeniem. Pomyślałam nawet o poszerzeniu swojej działalności i tak tez zrobiłam. Moja firma jest teraz znana na całym kraj i żadna konkurencja nie jest mi straszna. Powinnam być wdzięczna listonoszowi, który nie odwiedzał mojej miejscowości, gdyż to wszystko dzięki niemu, to dzięki niemu osiągnęłam sukces.
Od jakiegoś czasu mam pracę. Jest ona związana z Internetem i reklamą. Podoba mi się moja praca. Mogę zarobić na swoje potrzeby. Zarabiam wystarczająco. Pod koniec roku musiałam rozliczyć się z podatku. Miałam szczęście, że trochę wcześniej w liceum ogólnokształcącym na lekcji przedsiębiorczości uczyliśmy się wypełniać PIT. Nigdy się na takich rzeczach nie znałam. Nie interesują mnie biurowe sprawy. Papiery, rachunki, dokumenty to nie dla mnie. Ale po tej lekcji wydawało mi się to proste. Wypełniłam ten PIT i złożyłam go tam gdzie trzeba. Ucieszyłam się bo z dokumentu wynikało, że jeszcze dostanę trochę pieniędzy, gdyż za mało zarabiam. Podobno urząd ma na to trzy miesiące. Miałam nadzieję jednak, że dostanę pieniądze szybciej. Podałam swój adres zamieszkania. Pieniądze miały przyjść tanimi przesyłkami. Od razu pomyślałam, że jak to są tanie przesyłki to, że dłużej będą szły te pieniądze, jednak mama stwierdziła, że są czasami dobre, że są tanie, bo po co przepłacać. Przekonała mnie, a ja z niecierpliwością czekałam na swoje pieniądze. Minął miesiąc, a one nadal nie przychodziły. Miałam duże plany w związku z tymi pieniędzmi. Chciałam sobie kupić za nie śliczną sukienkę na wesela, na które zaprosiła mnie moja koleżanka. Musiałam przecież kupić też parze młodej na prezent. A resztę pieniędzy, które by mi zostały dołożyłabym na opłacenie wpłat przy rekrutacji na studia. Była bardzo zdenerwowana, gdy minęło sporo czasu, a pieniędzy nie było. Stres coraz bardziej narastał. Dopiero tydzień przed weselem przyjechał kurier z tanich przesyłek i wręczył mi moje pieniądze. Odetchnęłam z ulgą. Praktycznie wszystko załatwiałam na ostatnią chwilę, ale wyrobiłam się. Kupiłam prezent, sukienkę też, a nawet dwie i zostało mi jeszcze na studia. Wpłaciłam już te pieniądze. Jak na razie znowu zostałam bez pieniędzy. Muszę czekać na wypłatę.
Kocham zwierzęta. Najbardziej uwielbiam koty. To takie miłe zwierzęta domowe. Przyjdą trochę pomruczą. Czasami się przytulą, wtedy są takie cieplutkie, prawie jak domowe ogrzewanie. Lubią się też bawić różnymi piłeczkami, sznurkami, myszkami, patyczkami. Wszystkim co wpadnie im w łapki. Kiedyś jak byłam mała miałam kotka. Nazywał się Figar. Był taki bury. Bardzo się do niego przywiązałam, jednak był stary i w końcu zdechł. Teraz znowu pomyślałam, żeby mieć w domu jakieś zwierzątko i chyba kot byłby najlepszy. Aż tak bardzo nie brudzi. Nie potrzebuje zbyt wiele jedzenia. To dobre rozwiązanie. Wspomniałam coś o kocie przy moich znajomych ze studiów. Okazało się, że mój kolega ma malutkie kotki, gdyż niedawno okociła mu się kocica. Podobno kotki śliczne, że piękniejszych nie widziałam. Ucieszyłam się, chciałam mieć znowu takie zwierzątko. Musiałam oczywiście poczekać, bo były za małe. Ale wystąpił tylko jeden problem mój kolega mieszkał dość daleko. Chciałam pojechać po mojego kotka, ale kolega stwierdził, że niepotrzebnie będę się tłukła z kotem w autobusie i że on mi dostarczy. Skoro tak to nic się nie martwiłam. Byłam pewna, ze w najbliższym czasie przyjedzie w odwiedziny razem z kotkiem. Długo czekałam. Jakie było moje zdziwienie, gdy przyszedł pracownik tanich przesyłek i przyniósł mi paczkę. Czasami ja też korzystam z usług tanich przesyłek, ale do przewożenia przedmiotów nie zwierząt. A mój mądry kolega wpadł na genialny pomysł. Zapakował kota w pudełko zrobił kilka otworów, żeby się ni udusił i zadzwonił do tanich przesyłek kurierskich. Chyba zgłupiał bidny kotek, tyle czasu spędziła w zamkniętym pudełku. Gdy je otworzyłam wyskoczył jak oparzony, schował się w kąt i nie chciał wyjść. Dopiero gdy zgłodniał udało mi się zaciągnąć go na świeże mięsko. Powoli się do mnie przyzwyczaja, a ja uwielbiam swojego kotka.