Znajome

znajomi lubiący tanie przesyłkiKiedy marzenia ma jedna bezbronna kobieta, zwykle niewiele z tego wynika. Ale kiedy takich rozmarzonych kobiet jest więcej właściwie wszystko jest możliwe. Kiedy się coś kocha robota idzie jak z płatka. Znam trzy kobiety, które spełniły swoje marzenia i zaczęły pracować w firmie zajmującej się dostarczaniem do klienta tanich przesyłek. Pierwsza z nich była konduktorką na kolei. Lubiła te pracę. Jeździła po Polsce, poznawała nowych ludzi. Ale gdy na świat zaczęły przychodzić dzieci musiała zapomnieć o podróżach. Pozostały dom i praca w małym gospodarstwie. Tak upłynęło 20 lat jej życia. Na powrót do PKP nie miała już żadnych szans. Za duża przerwa. Już nie te lata. A marzyła o pracy. Tego samego bardzo pragnęła sąsiadka. Tak jak poprzednia, całe dnie spędzała w domu wychowując dwoje dzieci. Marzyła o własnych pieniądzach. Chciała być niezależna od męża. Ostatnia kobieta czuła się jak marynarz wyrzucony za burtę. Wiedziała, że nikt ją nie zatrudni. A własny biznes? To była czarna magia. Nawet nie wiedziała jak się do tego zabrać. Siedziały więc w domu i modliły się o cud, który zmieniłby coś w ich życiu. Cudu nie było. Ale za to pojawił się człowiek, który rozwinął całą wieś. Założył firmę kurierską, oferującą ludziom tanie przesyłki. W biurze zatrudnił 3 wyżej wymienione kobiety. Mężczyźni jeździli samochodem dostarczając klientom tanie przesyłki. Wszyscy poczuli się tak jakby otworzono przed nimi dawno zatrzaśnięte drzwi. Przybysz zbudował też knajpę gdzie zatrudnienie znalazło wiele kobiet ze wsi. Dostały szanse na niezależność. Poczuły się dowartościowane, ważne. Z bezrobotnych kobiet zmieniły się w bizneswoman. Był czas, ze nie wierzy, że coś jeszcze może się w ich życiu udać. A wiara, poparta pracą czyni cuda. Warto o tym pamiętać, gdyż są to mądre słowa.